Należymy do siebie

Loading...

Należymy do siebie

Kategoria:

Chcesz ze mną chodzić? – mój kolega z ławki szkolnej, zadał mi pytanie w środku lekcji.
Od zawsze się w nim kochałam. Był wysoki, umięśniony, miał piwne oczy i czarne włosy. Każda dziewczyna wzdychała do niego i zapraszała na randki. Robiły z siebie idiotki. Ja taka nie byłam.
Byłam szczupłą dziewczyną o blond włosach i błękitnych oczach. Jednak nie przywiązywałam uwagi do swojego wyglądu. Nie malowałam się, nie goniłam za modą i z tego względu, każdy się ze mnie naśmiewał. Miałam to gdzieś.
– Gdzie? Po bułki do piekarni? – odpowiedziałam, nie patrząc w jego stronę.
– Ale przypał, stary – jego koledzy wybuchnęli śmiechem.
Nauczyciel historii odwrócił się od tablicy i spojrzał na chłopaków.
– Co was tak śmieszy? Powiedzcie nam wszystkim, to pośmiejemy się razem – podszedł do nich.
– Przepraszamy panie profesorze – okazali udawaną skruchę.
– Wracamy do lekcji… – próbowałam skupić się na tym, co nauczyciel mówił, ale nie było mi to dane.
– Eva, nie bądź taka – Nathaniel dalej próbował wyprowadzić mnie z równowagi.
– Jaka?
– Niedostępna. Przecież wiem, że ci się podobam, że marzysz o mnie – robił sobie ze mnie jaja. Na moje szczęście zadzwonił dzwonek na przerwę – Eva, poczekaj! – złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
– Spadaj dupku – powiedziałam mu prosto w twarz.
Nie odpowiedział nic, tylko mnie pocałował. Co za bezczelny gnojek. Myślał, że wszystko mu się należało i mógł traktować ludzi jak szmaty. Nie ze mną te numery. Oderwałam się od niego i wymierzyłam mu siarczysty policzek, a na koniec kopnęłam go w jaja.
– Więcej nie zbliżaj się do mnie, ty dupku – widownia wybuchnęła śmiechem.

Loading...

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Należymy do siebie”

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry