Bądź moją uległą

Loading...

Bądź moją uległą

Kategoria:

-Jest pani nie miła i nie powinna pani tak zwracać się do osoby starszej – ten gościu podnosił mi ciśnienie.\

– Do cholery, jestem w wolnym kraju i w moim domu, więc mogę robić to co mi się podoba – prawie, że krzyczałam.

– Jak pani śmie – założył ręce na brzuch – Powinnaś dostać lanie – wybuchnęłam śmiechem.

– Od kiedy to my na ty przeliśmy? – zrobiłam dwa kroki do przodu – A lanie, to ty możesz sam sobie dać. Proszę stąd wyjść, bo zadzwonię na policję – starałam się być bardzo poważna.

– Ty mnie mała straszysz? – tym razem to on zrobił dwa kroki w moją stronę. Staliśmy twarzą w twarz. Czułam jego przyśpieszony oddech na mojej szyi. Był dużo wyższy ode mnie.

– Myśl sobie koleś co chcesz. A teraz wypad z mojej posesji – byłam groźną jak rottweiler.

– Jesteś nie okiełznana jak dziki koń – niech ciebie szlag. Mierzyliśmy się wzrokiem. Dziwne uczucie przyjemności, przeszły moje ciało.

– Jak ty mnie człowieku wkurwiasz. Powiedziałeś o alarmie i żegnam – odwróciłam się i miałam wejść do domu.

– A ty gdzie? Jeszcze nie skończyłem – był wściekły. Jeszcze piany na ustach mu brakowało.

– Ale ja skończyłam – złapał mnie za ramię i przycisnął do ściany.

– Ze mną się tak nie pogrywa – mierzył oczami moje usta – Jesteś piękna, ale straszna franca z ciebie – wbił się w wargi i zaczął na nie napierać.

Miał tak delikatne, miękkie i zmysłowe usta. Przebił się przez moje wnętrze i językiem szukał mojego. Czułam się fantastycznie. Pocałunek z obcym mężczyzna… O Boże, co ja robię. Odepchnęłam go z całej siły i przywaliłam mu z liścia w twarz.

– Co to kurwa miało znaczyć! – wydarłam się.

– Będziesz moja. Prędzej czy później – złapał się bolącego miejsca i odszedł, zostawiając mnie ze swoim śladem na ustach.

Okładkę wykonała @Redroquez

Loading...

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Bądź moją uległą”

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry